Wersję niemiecką (DE) i angielską (EN) znajdziesz poniżej. 🌍
Die deutsche (DE) und englische (EN) Version findest du weiter unten. 🌍
You can find the German (DE) and English (EN) versions below. 🌍
Miejsce
Każdy ma swoje miejsce na tej ziemi. Ja osobiście mam kilka miejsc, w których lubię bywać.
Czasem są to miejsca rzeczywiste, a czasem takie, które widzę podczas medytacji.
Są też miejsca, w których nigdy nie byłam, a już je lubię.
Bywa i tak, że ktoś inny sugeruje nam pobyt w danym miejscu, ale robi to dla naszego zdrowia i dobra.
Z ulubionym miejscem wiąże się najczęściej dobra energia, duża dawka pozytywnych emocji, miłe wspomnienia bądź świadomość, że to jest coś dla mnie.
Podczas terapii z uzdrowicielką próbowałam zajrzeć w głąb siebie. Do swojego wnętrza, które przez długi czas wydawało mi się ciemne i straszne. Za każdym razem, kiedy wybierałam się w tę podróż, towarzyszyły mi moje koty. Ich reakcje na otoczenie podpowiadały mi, czy mogę iść dalej, czy lepiej się wycofać.
Później kilka razy powtórzyłam to ćwiczenie w domu. Tym razem nie zobaczyłam swojego wnętrza, ale zupełnie inne miejsce.
Najpierw pojawiło się piękne, zielone drzewo i droga prowadząca do ogrodzenia. Okolica była mi nieznana. Z czasem obraz zaczął się zmieniać. Podczas kolejnej medytacji drzewo miało już jesienne barwy, a ja mogłam przejść za ogrodzenie i zobaczyć więcej.
Zobaczyłam krzaki rosnące wzdłuż ogrodzenia od wewnętrznej strony, kilka drzewek tworzących taki mały lasek i trawę wokół domu. Samego domu nadal nie widzę. Nie wiem, do kogo należy to miejsce ani gdzie się znajduje. Wiem tylko, że do niego wracam i za każdym razem odkrywam coś nowego.
Zwróciłam uwagę na szczegóły: krzaki wzdłuż ogrodzenia, materiał, z którego jest wykonane ogrodzenie — wszystko po to, by czuć się bezpiecznie.
Może brzmi to trochę nietypowo, ale właśnie tak wygląda to miejsce w moich wyobrażeniach.
Jest to dla mnie forma otwierania się na wszystko, co nowe, także na nowe miejsca i na nową ja.
To medytacyjne miejsce również należy do moich ulubionych, podobnie jak te, które kiedyś chciałabym odwiedzić. Nie znam go, ale już je lubię.
Oczywiście rzeczywistość może mnie bardzo zaskoczyć. Może to miejsce okaże się zupełnie inne, niż je sobie wyobrażam. Ale to nieważne. Konfrontacje są wskazane. Warto odnaleźć się tam, gdzie się jest, wśród wad znaleźć zalety, otworzyć szerzej oczy, zobaczyć więcej, spojrzeć dalej i poszerzyć swój horyzont.
Miejsce sugerowane, sprawdzone, wstępnie odwiedzone. Miejsce, które intryguje. Nie dowiesz się więcej, dopóki tam nie będziesz.
Może właśnie dlatego tak mnie do niego ciągnie. Jest w nim coś, co chciałabym odkrywać, tak jak stopniowo odkrywam swoje głęboko skrywane przeżycia.
Chciałabym, żeby moje ciało również stało się dla mnie takim miejscem — poznawanym krok po kroku, z tajemnicami, które mogę odkrywać, i z możliwością wpływania na swoją zdrowotną przyszłość.
A to medytacyjne miejsce? Coraz częściej myślę o nim jak o swojej przyszłej bezpiecznej przystani. O miejscu pełnym natury, z domem, zielenią i poczuciem bezpieczeństwa. Może kiedyś uda mi się stworzyć je naprawdę.
Nie wiem, czy rzeczywistość przyniesie mi dokładnie taki obraz, jaki noszę w sobie. Na razie jest to marzenie, które daje mi radość i motywację. A może kiedyś stanie się czymś więcej?
Tak, by Matka Zagadka powoli przestała być zagadką, pozwoliła się odgadnąć i wreszcie otrzymała to, czego przez wiele lat nie mogłam jej dać.
Może właśnie takie miejsce będzie jednym z prezentów, które kiedyś podaruję samej sobie.
——————————————
Der Ort
Jeder Mensch hat seinen eigenen Platz auf dieser Erde. Ich persönlich habe mehrere Orte, an denen ich mich gerne aufhalte.
Manchmal sind es reale Orte, manchmal solche, die ich während der Meditation sehe.
Es gibt auch Orte, an denen ich noch nie war und die ich trotzdem schon mag.
Manchmal empfiehlt uns jemand einen bestimmten Ort aufzusuchen, weil es gut für unsere Gesundheit und unser Wohlbefinden sein soll.
Mit einem Lieblingsort verbinden wir meistens eine gute Energie, viele positive Gefühle, schöne Erinnerungen oder einfach das Bewusstsein, dass dieser Ort genau das Richtige für uns ist.
Während einer Therapie bei einer Heilpraktikerin habe ich versucht, tief in mich hineinzuschauen. In mein Inneres, das mir lange Zeit dunkel und beängstigend erschien. Jedes Mal, wenn ich mich auf diese Reise begab, begleiteten mich meine Katzen. Ihre Reaktionen auf die Umgebung gaben mir Hinweise darauf, ob ich weitergehen konnte oder mich lieber zurückziehen sollte.
Später wiederholte ich diese Übung einige Male zu Hause. Diesmal sah ich nicht mein Inneres, sondern einen ganz anderen Ort.
Zuerst erschien ein wunderschöner grüner Baum und ein Weg, der zu einem Zaun führte. Die Gegend war mir unbekannt. Mit der Zeit begann sich das Bild zu verändern. Bei einer späteren Meditation hatte der Baum bereits herbstliche Farben angenommen und ich konnte hinter den Zaun gehen und mehr sehen.
Ich sah Büsche, die an der Innenseite des Zauns entlangwuchsen, einige kleine Bäume, die zusammen wie ein kleiner Wald wirkten, und eine Rasenfläche rund um ein Haus. Das Haus selbst kann ich bis heute nicht sehen. Ich weiß nicht, wem dieser Ort gehört oder wo er sich befindet. Ich weiß nur, dass ich immer wieder dorthin zurückkehre und jedes Mal etwas Neues entdecke.
Dabei sind mir auch die Details aufgefallen: die Büsche entlang des Zauns, das Material, aus dem der Zaun besteht – alles soll dazu beitragen, dass ich mich sicher fühlen kann.
Vielleicht klingt das ein wenig ungewöhnlich, aber genau so sieht dieser Ort in meiner Vorstellung aus.
Für mich ist das eine Möglichkeit, mich allem Neuen zu öffnen, auch neuen Orten und meinem neuen Ich.
Auch dieser Ort aus meiner Meditation gehört inzwischen zu meinen Lieblingsorten, genauso wie die Orte, die ich irgendwann einmal besuchen möchte. Ich kenne ihn nicht, aber ich mag ihn schon jetzt.
Natürlich kann mich die Wirklichkeit sehr überraschen. Vielleicht sieht dieser Ort ganz anders aus, als ich ihn mir vorstelle. Aber das ist nicht wichtig. Sich der Wirklichkeit zu stellen, gehört dazu. Es lohnt sich, sich dort zurechtzufinden, wo man gerade ist, inmitten der Nachteile auch Vorteile zu entdecken, die Augen weiter zu öffnen, mehr zu sehen, weiterzublicken und den eigenen Horizont zu erweitern.
Ein vorgeschlagener Ort, ein Ort, den man schon ein wenig erkundet hat, ein Ort, der neugierig macht. Mehr erfährt man erst, wenn man tatsächlich dort ist.
Vielleicht zieht es mich gerade deshalb so sehr dorthin. Da ist etwas, das ich entdecken möchte – so wie ich nach und nach auch meine tief verborgenen Erlebnisse entdecke.
Ich wünsche mir, dass auch mein Körper für mich zu einem solchen Ort wird – einem Ort, den ich Schritt für Schritt kennenlerne, mit Geheimnissen, die ich entdecken kann, und mit der Möglichkeit, meine gesundheitliche Zukunft mitzugestalten.
Und dieser Ort aus meiner Meditation? Immer öfter denke ich an ihn als meinen zukünftigen sicheren Rückzugsort. Ein Ort voller Natur, mit einem Haus, viel Grün und einem Gefühl von Sicherheit. Vielleicht gelingt es mir eines Tages, ihn Wirklichkeit werden zu lassen.
Ich weiß nicht, ob die Wirklichkeit mir genau das Bild schenken wird, das ich in mir trage. Im Moment ist es ein Traum, der mir Freude und Motivation gibt. Und vielleicht wird eines Tages mehr daraus?
So soll Matka Zagadka nach und nach aufhören, ein Rätsel zu sein, sich selbst besser erkennen lassen und endlich das bekommen, was ich ihr viele Jahre lang nicht geben konnte.
Vielleicht wird genau so ein Ort eines der Geschenke sein, die ich mir eines Tages selbst mache.
——————————————
The Place
Everyone has their own place on this earth. Personally, I have several places where I enjoy spending time.
Sometimes they are real places, and sometimes they are places I see during meditation.
There are also places I have never been to but already like.
Sometimes someone suggests that we spend time in a particular place because they believe it will be good for our health and well-being.
A favourite place is usually connected with good energy, a lot of positive emotions, pleasant memories, or simply the feeling that this is something that is right for me.
During therapy with a female healer, I tried to look deep inside myself. Into a part of me that had seemed dark and frightening for a long time. Whenever I went on this journey, my cats accompanied me. Their reactions to the surroundings gave me clues as to whether I could go further or whether it was better to turn back.
Later, I repeated this exercise at home several times. This time, I didn’t see my inner world, but a completely different place.
First, I saw a beautiful green tree and a path leading towards a fence. The surroundings were unfamiliar to me. Over time, the picture began to change. During another meditation, the tree had already taken on autumn colours, and I was able to go beyond the fence and see more.
I saw bushes growing along the inside of the fence, a few small trees forming a kind of little woodland, and grass around a house. I still can’t see the house itself. I don’t know who the place belongs to or where it is. All I know is that I keep returning there and discovering something new each time.
I started noticing the details: the bushes along the fence, the material the fence is made of – everything intended to help me feel safe.
It may sound a little unusual, but that is exactly how this place looks in my imagination.
For me, it is a way of opening myself up to everything new, including new places and a new version of myself.
This place from my meditation has also become one of my favourite places, just like the places I would like to visit someday. I don’t know it, but I already like it.
Of course, reality may surprise me greatly. Perhaps this place will turn out to be completely different from the one I imagine. But that doesn’t matter. Facing reality is part of the process. It is worth finding your way wherever you are, discovering advantages among the disadvantages, opening your eyes a little wider, seeing more, looking further ahead and broadening your horizons.
A suggested place, a place already explored a little, a place that sparks curiosity. You won’t find out more until you are actually there.
Maybe that is exactly why I feel so drawn to it. There is something there I would like to discover, just as I am gradually discovering the experiences I have kept hidden deep inside.
I would like my body to become a place like that for me too – something I get to know step by step, with secrets I can discover and the opportunity to influence my health and future.
And that place from my meditation? More and more often, I think of it as my future safe haven. A place surrounded by nature, with a house, greenery and a feeling of security. Perhaps one day I will be able to make it real.
I don’t know whether reality will bring me exactly the picture I carry inside me. For now, it is a dream that gives me joy and motivation. And perhaps one day it will become something more?
So that Matka Zagadka can slowly stop being a mystery, allow herself to be discovered and finally receive what I haven’t been able to give her for many years.
Perhaps a place like this will be one of the gifts I give myself someday.