środa, 4 listopada 2026

Miejsce – Der Ort – The Place.

Wersję niemiecką (DE) i angielską (EN) znajdziesz poniżej. 🌍
Die deutsche (DE) und englische (EN) Version findest du weiter unten. 🌍
You can find the German (DE) and English (EN) versions below. 🌍

Miejsce

Każdy ma swoje miejsce na tej ziemi. Ja osobiście mam kilka miejsc, w których lubię bywać.

Czasem są to miejsca rzeczywiste, a czasem takie, które widzę podczas medytacji.

Są też miejsca, w których nigdy nie byłam, a już je lubię.

Bywa i tak, że ktoś inny sugeruje nam pobyt w danym miejscu, ale robi to dla naszego zdrowia i dobra.

Z ulubionym miejscem wiąże się najczęściej dobra energia, duża dawka pozytywnych emocji, miłe wspomnienia bądź świadomość, że to jest coś dla mnie.

Podczas terapii z uzdrowicielką próbowałam zajrzeć w głąb siebie. Do swojego wnętrza, które przez długi czas wydawało mi się ciemne i straszne. Za każdym razem, kiedy wybierałam się w tę podróż, towarzyszyły mi moje koty. Ich reakcje na otoczenie podpowiadały mi, czy mogę iść dalej, czy lepiej się wycofać.

Później kilka razy powtórzyłam to ćwiczenie w domu. Tym razem nie zobaczyłam swojego wnętrza, ale zupełnie inne miejsce.

Najpierw pojawiło się piękne, zielone drzewo i droga prowadząca do ogrodzenia. Okolica była mi nieznana. Z czasem obraz zaczął się zmieniać. Podczas kolejnej medytacji drzewo miało już jesienne barwy, a ja mogłam przejść za ogrodzenie i zobaczyć więcej.

Zobaczyłam krzaki rosnące wzdłuż ogrodzenia od wewnętrznej strony, kilka drzewek tworzących taki mały lasek i trawę wokół domu. Samego domu nadal nie widzę. Nie wiem, do kogo należy to miejsce ani gdzie się znajduje. Wiem tylko, że do niego wracam i za każdym razem odkrywam coś nowego.

Zwróciłam uwagę na szczegóły: krzaki wzdłuż ogrodzenia, materiał, z którego jest wykonane ogrodzenie — wszystko po to, by czuć się bezpiecznie.

Może brzmi to trochę nietypowo, ale właśnie tak wygląda to miejsce w moich wyobrażeniach.

Jest to dla mnie forma otwierania się na wszystko, co nowe, także na nowe miejsca i na nową ja.

To medytacyjne miejsce również należy do moich ulubionych, podobnie jak te, które kiedyś chciałabym odwiedzić. Nie znam go, ale już je lubię.

Oczywiście rzeczywistość może mnie bardzo zaskoczyć. Może to miejsce okaże się zupełnie inne, niż je sobie wyobrażam. Ale to nieważne. Konfrontacje są wskazane. Warto odnaleźć się tam, gdzie się jest, wśród wad znaleźć zalety, otworzyć szerzej oczy, zobaczyć więcej, spojrzeć dalej i poszerzyć swój horyzont.

Miejsce sugerowane, sprawdzone, wstępnie odwiedzone. Miejsce, które intryguje. Nie dowiesz się więcej, dopóki tam nie będziesz.

Może właśnie dlatego tak mnie do niego ciągnie. Jest w nim coś, co chciałabym odkrywać, tak jak stopniowo odkrywam swoje głęboko skrywane przeżycia.

Chciałabym, żeby moje ciało również stało się dla mnie takim miejscem — poznawanym krok po kroku, z tajemnicami, które mogę odkrywać, i z możliwością wpływania na swoją zdrowotną przyszłość.

A to medytacyjne miejsce? Coraz częściej myślę o nim jak o swojej przyszłej bezpiecznej przystani. O miejscu pełnym natury, z domem, zielenią i poczuciem bezpieczeństwa. Może kiedyś uda mi się stworzyć je naprawdę.

Nie wiem, czy rzeczywistość przyniesie mi dokładnie taki obraz, jaki noszę w sobie. Na razie jest to marzenie, które daje mi radość i motywację. A może kiedyś stanie się czymś więcej?

Tak, by Matka Zagadka powoli przestała być zagadką, pozwoliła się odgadnąć i wreszcie otrzymała to, czego przez wiele lat nie mogłam jej dać.

Może właśnie takie miejsce będzie jednym z prezentów, które kiedyś podaruję samej sobie.

——————————————

Der Ort

Jeder Mensch hat seinen eigenen Platz auf dieser Erde. Ich persönlich habe mehrere Orte, an denen ich mich gerne aufhalte.

Manchmal sind es reale Orte, manchmal solche, die ich während der Meditation sehe.

Es gibt auch Orte, an denen ich noch nie war und die ich trotzdem schon mag.

Manchmal empfiehlt uns jemand einen bestimmten Ort aufzusuchen, weil es gut für unsere Gesundheit und unser Wohlbefinden sein soll.

Mit einem Lieblingsort verbinden wir meistens eine gute Energie, viele positive Gefühle, schöne Erinnerungen oder einfach das Bewusstsein, dass dieser Ort genau das Richtige für uns ist.

Während einer Therapie bei einer Heilpraktikerin habe ich versucht, tief in mich hineinzuschauen. In mein Inneres, das mir lange Zeit dunkel und beängstigend erschien. Jedes Mal, wenn ich mich auf diese Reise begab, begleiteten mich meine Katzen. Ihre Reaktionen auf die Umgebung gaben mir Hinweise darauf, ob ich weitergehen konnte oder mich lieber zurückziehen sollte.

Später wiederholte ich diese Übung einige Male zu Hause. Diesmal sah ich nicht mein Inneres, sondern einen ganz anderen Ort.

Zuerst erschien ein wunderschöner grüner Baum und ein Weg, der zu einem Zaun führte. Die Gegend war mir unbekannt. Mit der Zeit begann sich das Bild zu verändern. Bei einer späteren Meditation hatte der Baum bereits herbstliche Farben angenommen und ich konnte hinter den Zaun gehen und mehr sehen.

Ich sah Büsche, die an der Innenseite des Zauns entlangwuchsen, einige kleine Bäume, die zusammen wie ein kleiner Wald wirkten, und eine Rasenfläche rund um ein Haus. Das Haus selbst kann ich bis heute nicht sehen. Ich weiß nicht, wem dieser Ort gehört oder wo er sich befindet. Ich weiß nur, dass ich immer wieder dorthin zurückkehre und jedes Mal etwas Neues entdecke.

Dabei sind mir auch die Details aufgefallen: die Büsche entlang des Zauns, das Material, aus dem der Zaun besteht – alles soll dazu beitragen, dass ich mich sicher fühlen kann.

Vielleicht klingt das ein wenig ungewöhnlich, aber genau so sieht dieser Ort in meiner Vorstellung aus.

Für mich ist das eine Möglichkeit, mich allem Neuen zu öffnen, auch neuen Orten und meinem neuen Ich.

Auch dieser Ort aus meiner Meditation gehört inzwischen zu meinen Lieblingsorten, genauso wie die Orte, die ich irgendwann einmal besuchen möchte. Ich kenne ihn nicht, aber ich mag ihn schon jetzt.

Natürlich kann mich die Wirklichkeit sehr überraschen. Vielleicht sieht dieser Ort ganz anders aus, als ich ihn mir vorstelle. Aber das ist nicht wichtig. Sich der Wirklichkeit zu stellen, gehört dazu. Es lohnt sich, sich dort zurechtzufinden, wo man gerade ist, inmitten der Nachteile auch Vorteile zu entdecken, die Augen weiter zu öffnen, mehr zu sehen, weiterzublicken und den eigenen Horizont zu erweitern.

Ein vorgeschlagener Ort, ein Ort, den man schon ein wenig erkundet hat, ein Ort, der neugierig macht. Mehr erfährt man erst, wenn man tatsächlich dort ist.

Vielleicht zieht es mich gerade deshalb so sehr dorthin. Da ist etwas, das ich entdecken möchte – so wie ich nach und nach auch meine tief verborgenen Erlebnisse entdecke.

Ich wünsche mir, dass auch mein Körper für mich zu einem solchen Ort wird – einem Ort, den ich Schritt für Schritt kennenlerne, mit Geheimnissen, die ich entdecken kann, und mit der Möglichkeit, meine gesundheitliche Zukunft mitzugestalten.

Und dieser Ort aus meiner Meditation? Immer öfter denke ich an ihn als meinen zukünftigen sicheren Rückzugsort. Ein Ort voller Natur, mit einem Haus, viel Grün und einem Gefühl von Sicherheit. Vielleicht gelingt es mir eines Tages, ihn Wirklichkeit werden zu lassen.

Ich weiß nicht, ob die Wirklichkeit mir genau das Bild schenken wird, das ich in mir trage. Im Moment ist es ein Traum, der mir Freude und Motivation gibt. Und vielleicht wird eines Tages mehr daraus?

So soll Matka Zagadka nach und nach aufhören, ein Rätsel zu sein, sich selbst besser erkennen lassen und endlich das bekommen, was ich ihr viele Jahre lang nicht geben konnte.

Vielleicht wird genau so ein Ort eines der Geschenke sein, die ich mir eines Tages selbst mache.

——————————————

The Place

Everyone has their own place on this earth. Personally, I have several places where I enjoy spending time.

Sometimes they are real places, and sometimes they are places I see during meditation.

There are also places I have never been to but already like.

Sometimes someone suggests that we spend time in a particular place because they believe it will be good for our health and well-being.

A favourite place is usually connected with good energy, a lot of positive emotions, pleasant memories, or simply the feeling that this is something that is right for me.

During therapy with a female healer, I tried to look deep inside myself. Into a part of me that had seemed dark and frightening for a long time. Whenever I went on this journey, my cats accompanied me. Their reactions to the surroundings gave me clues as to whether I could go further or whether it was better to turn back.

Later, I repeated this exercise at home several times. This time, I didn’t see my inner world, but a completely different place.

First, I saw a beautiful green tree and a path leading towards a fence. The surroundings were unfamiliar to me. Over time, the picture began to change. During another meditation, the tree had already taken on autumn colours, and I was able to go beyond the fence and see more.

I saw bushes growing along the inside of the fence, a few small trees forming a kind of little woodland, and grass around a house. I still can’t see the house itself. I don’t know who the place belongs to or where it is. All I know is that I keep returning there and discovering something new each time.

I started noticing the details: the bushes along the fence, the material the fence is made of – everything intended to help me feel safe.

It may sound a little unusual, but that is exactly how this place looks in my imagination.

For me, it is a way of opening myself up to everything new, including new places and a new version of myself.

This place from my meditation has also become one of my favourite places, just like the places I would like to visit someday. I don’t know it, but I already like it.

Of course, reality may surprise me greatly. Perhaps this place will turn out to be completely different from the one I imagine. But that doesn’t matter. Facing reality is part of the process. It is worth finding your way wherever you are, discovering advantages among the disadvantages, opening your eyes a little wider, seeing more, looking further ahead and broadening your horizons.

A suggested place, a place already explored a little, a place that sparks curiosity. You won’t find out more until you are actually there.

Maybe that is exactly why I feel so drawn to it. There is something there I would like to discover, just as I am gradually discovering the experiences I have kept hidden deep inside.

I would like my body to become a place like that for me too – something I get to know step by step, with secrets I can discover and the opportunity to influence my health and future.

And that place from my meditation? More and more often, I think of it as my future safe haven. A place surrounded by nature, with a house, greenery and a feeling of security. Perhaps one day I will be able to make it real.

I don’t know whether reality will bring me exactly the picture I carry inside me. For now, it is a dream that gives me joy and motivation. And perhaps one day it will become something more?

So that Matka Zagadka can slowly stop being a mystery, allow herself to be discovered and finally receive what I haven’t been able to give her for many years.

Perhaps a place like this will be one of the gifts I give myself someday.


środa, 28 października 2026

Niebawem – Bald –Soon

Witaj w Matce Zagadce. 🧩

Piszę tutaj po polsku, niemiecku i angielsku. Każdą wersję językową znajdziesz poniżej. 🌍


Niebawem

Niebawem zrobię coś dla siebie. Może zniknę na chwilę, ale wrócę.

Muszę pogodzić moje ciało z moją głową. Tak, żeby tworzyły całość, a nie każde z nich szło swoją odrębną drogą.

Głowa jest pełna myśli. Pędzi, a ciało stoi w miejscu. Nie rozumie jej, nie nadąża, nie ma siły na realizację jej pomysłów.

Zero komunikacji. Dopóki głowa nie zwolni i nie odczeka, nie „prześpi się z tym”.

Ciało stopuje głowę, co wcale nie wychodzi jej na złe. Pomyśli więcej, wyciągnie wnioski, porozumie się z intuicją, a co najważniejsze — w końcu weźmie pod uwagę ciało.

Ta komunikacja jest słaba i trwa długo. Naprawdę muszę być cierpliwa i nie dać się ponieść emocjom, żeby zgrać jedno z drugim.

Czy ktoś jest w stanie to zrozumieć?

Chyba ten, kto czuje podobnie. Kto jest świadomy mocy umysłu i mocy ciała. Kto umie się w siebie wsłuchać.

Można tak żyć, dopóki głowa lub ciało nie zawiodą. A gdy zawodzą oba, gdy pięćdziesiątka na karku, wtedy najwyższy czas zastanowić się nad sobą i swoją przyszłością.

Tak więc będę się zastanawiać. Będę słuchać mądrzejszych i bardziej doświadczonych. Będę brać z tego to, co będzie mi służyć teraz i później.

A potem podzielę się tutaj swoimi doświadczeniami, odkryciami i odpowiedziami na pytanie:

Kim jest obecna Matka Zagadka?

——————————————

Willkommen bei Matka Zagadka. 🧩

Ich schreibe hier auf Polnisch, Deutsch und Englisch. Alle Sprachversionen findest du weiter unten. 🌍

Viel Spaß beim Lesen! 💚

Bald

Bald werde ich etwas für mich tun. Vielleicht werde ich für eine Weile verschwinden, aber ich komme zurück.

Ich muss meinen Körper und meinen Kopf miteinander in Einklang bringen. So, dass sie eine Einheit bilden, anstatt dass jeder seinen eigenen Weg geht.

Mein Kopf ist voller Gedanken. Er rast voraus, während mein Körper auf der Stelle tritt. Er versteht ihn nicht, kommt nicht hinterher und hat keine Kraft, seine Ideen umzusetzen.

Keine Kommunikation, solange mein Kopf nicht langsamer wird, abwartet und erst einmal „eine Nacht darüber schläft“.

Mein Körper bremst meinen Kopf aus, und das ist gar nicht unbedingt schlecht. Er kann länger nachdenken, Schlussfolgerungen ziehen, sich mit seiner Intuition abstimmen und vor allem endlich auch den Körper berücksichtigen.

Diese Kommunikation funktioniert nicht besonders gut und dauert lange. Ich muss wirklich geduldig sein und darf mich nicht von meinen Emotionen mitreißen lassen, wenn ich die beiden miteinander in Einklang bringen möchte.

Kann das jemand verstehen?

Wahrscheinlich jemand, der ähnlich empfindet. Jemand, der sich der Kraft des Geistes und der Kraft des Körpers bewusst ist. Jemand, der gelernt hat, in sich hineinzuhören.

So kann man leben, solange nicht der Kopf oder der Körper irgendwann schlappmacht. Doch wenn beide versagen und man die Fünfzig bereits vor der Tür stehen hat, ist es höchste Zeit, über sich selbst und die eigene Zukunft nachzudenken.

Also werde ich nachdenken. Ich werde auf Menschen hören, die mehr wissen und mehr Erfahrung haben. Ich werde das für mich mitnehmen, was mir jetzt und auch später guttun wird.

Und danach werde ich hier meine Erfahrungen, meine Entdeckungen und meine Antworten auf die Frage teilen:

Wer ist die Matka Zagadka von heute?

——————————————


Welcome to Matka Zagadka. 🧩

I write here in Polish, German and English. You’ll find all language versions below. 🌍

Enjoy reading! 💚


Soon

Soon, I’m going to do something for myself. Maybe I’ll disappear for a little while, but I’ll be back.

I need to bring my body and my mind into harmony, so that they work as a whole instead of each going its own separate way.

My mind is full of thoughts. It races ahead while my body stands still. It doesn’t understand, can’t keep up and doesn’t have the energy to turn all those ideas into reality.

No communication until my mind slows down, takes a step back and gives things time to settle. 

My body puts the brakes on my mind, and that isn’t necessarily a bad thing. My mind gets more time to think, draw conclusions, connect with my intuition and, most importantly, finally take my body into account.

This communication isn’t very good, and it takes time. I really need to be patient and not let my emotions carry me away if I want to get the two working in sync.

Can anyone understand this?

Perhaps someone who feels the same way. Someone who understands the power of the mind and the power of the body. Someone who knows how to listen to themselves.

You can live like this as long as either your mind or your body doesn’t let you down. But when both do, and you’re approaching fifty, it’s high time to take a closer look at yourself and your future.

So I’m going to reflect. I’m going to listen to people who know more and have more experience. I’ll take from what they share whatever can help me, both now and in the future.

And then I’ll share my experiences, discoveries and answers to the question:

Who is Matka Zagadka today?



niedziela, 11 października 2026

Okno – Das Fenster – Window 🪟

Witaj w Matce Zagadce. 🧩

Piszę tutaj po polsku, niemiecku i angielsku. Każdą wersję językową znajdziesz poniżej. 🌍


Okno – Das Fenster – Window 🪟

Okno jest dla mnie takim wyjściem na świat. Już jako małe dziecko uwielbiałam przesiadywać w oknie. Tak jak teraz robią to moje koty. 😂 Po prostu siedzieć i obserwować. Okno jest wtedy jak wielki telewizor, tylko że program wybiera samo życie.

Teraz mam ten zaszczyt oglądać z okien głównie naturę: drzewa, krzewy, ptaki, wiewiórki, niebo, chmury, a czasem także samoloty.

To, co widzę, działa na mnie bardzo pozytywnie i uspokajająco. A tego mi trzeba.

W takich chwilach rodzą się u mnie najlepsze pomysły. Spojrzenie przez okno działa na mnie twórczo, skłania do przemyśleń, a czasem pozwala po prostu zapomnieć o wszystkim albo złapać chwilę wytchnienia.

Gdziekolwiek jestem, zawsze muszę zerknąć przez okno. Nacieszyć oczy nowym widokiem, zaspokoić ciekawość i zobaczyć, co jest po drugiej stronie.

Takie moje śmieszne hobby. 😄

Uwielbiam też tak zwane okno-drzwi. To jest dopiero przedstawienie! Szczególnie gdy za szybą rozciąga się widok, który koi oczy i duszę.

Samo podziwianie witryn sklepowych to również czysta przyjemność. Czasami są to małe dzieła sztuki, które już na pierwszy rzut oka dużo mówią o tym, co można znaleźć w środku. Zachęcają do wejścia albo wręcz przeciwnie. Bo przecież nie wszystko złoto, co się świeci. 😉

A moim największym oknem na świat jest wyobraźnia. To takie moje własne okno-kino, które wyświetla mi różne obrazy, a czasem nawet kawałki przyszłego życia.

Może nie mam marzeń, a może po prostu nie umiem tak zwyczajnie czegoś sobie wymarzyć. Za to moja wyobraźnia całkiem dobrze sobie radzi.

I niech tak zostanie. 🪟💚

————————————

Willkommen bei Matka Zagadka. 🧩

Ich schreibe hier auf Polnisch, Deutsch und Englisch. Alle Sprachversionen findest du weiter unten. 🌍

Viel Spaß beim Lesen! 💚


Das Fenster 🪟

Ein Fenster ist für mich eine Art Verbindung zur Welt. Schon als kleines Kind habe ich es geliebt, am Fenster zu sitzen. Genau wie meine Katzen es heute tun. 😂 Einfach dasitzen und beobachten. Ein Fenster ist dann wie ein riesiger Fernseher – nur dass das Leben selbst das Programm auswählt.

Heute habe ich das Vergnügen, aus meinen Fenstern vor allem die Natur zu beobachten: Bäume, Sträucher, Vögel, Eichhörnchen, den Himmel, die Wolken und manchmal auch Flugzeuge.

Das, was ich sehe, wirkt sich sehr positiv auf mich aus und beruhigt mich. Und genau das brauche ich.

In solchen Momenten kommen mir die besten Ideen. Der Blick aus dem Fenster regt meine Kreativität an, bringt mich zum Nachdenken und hilft mir manchmal auch, alles andere zu vergessen oder einfach ein wenig durchzuatmen.

Egal, wo ich bin, ich muss immer einen Blick aus dem Fenster werfen. Mich an einer neuen Aussicht erfreuen, meine Neugier stillen und sehen, was es auf der anderen Seite zu entdecken gibt.

So ein kleines, etwas ungewöhnliches Hobby von mir. 😄

Ich liebe auch diese Fenster-Türen. Das ist erst ein Schauspiel! Besonders dann, wenn sich dahinter eine Aussicht verbirgt, die Augen und Seele guttut.

Auch Schaufenster anzuschauen macht mir richtig Spaß. Manchmal sind sie kleine Kunstwerke, die schon auf den ersten Blick viel darüber verraten, was einen drinnen erwartet. Sie laden zum Eintreten ein – oder eben nicht. Denn es ist ja nicht alles Gold, was glänzt. 😉

Mein größtes Fenster zur Welt ist allerdings meine Fantasie. Das ist mein ganz eigenes Fenster-Kino, das mir verschiedene Bilder zeigt und manchmal sogar Szenen aus meinem zukünftigen Leben.

Vielleicht habe ich keine Träume. Vielleicht weiß ich einfach nicht, wie man sich ganz unkompliziert etwas erträumt. Dafür funktioniert meine Fantasie ziemlich gut.

Und das darf ruhig so bleiben. 🪟💚


—————————————

Welcome to Matka Zagadka. 🧩

I write here in Polish, German and English. You’ll find all language versions below. 🌍

Enjoy reading! 💚


Window  🪟

A window is a kind of gateway to the world for me. Even as a little girl, I loved sitting by the window. Just like my cats do now. 😂 Simply sitting there and watching. A window is like a giant television, except that life itself chooses the programme.

These days, I’m lucky enough to look out onto nature: trees, bushes, birds, squirrels, the sky, clouds and sometimes even aeroplanes.

What I see has a very positive, calming effect on me. And that’s exactly what I need.

Some of my best ideas come to me in those moments. Looking out of the window sparks my creativity, gets me thinking and sometimes helps me forget everything else for a while or simply catch my breath.

Wherever I am, I always have to take a peek out of the window. Enjoy a new view, satisfy my curiosity and see what’s waiting on the other side.

Just one of my funny little hobbies. 😄

I also love those window-doors. Now that’s a proper show! Especially when the view outside is soothing to both the eyes and the soul.

Looking at shop windows is another simple pleasure of mine. Sometimes they’re little works of art that tell you a lot about what you might find inside. They invite you to come in – or they don’t. After all, not all that glitters is gold. 😉

But my biggest window to the world is my imagination. It’s my very own window cinema, showing me all sorts of pictures and sometimes even scenes from my future life.

Maybe I don’t have dreams. Or maybe I simply don’t know how to sit down and dream something up just like that. My imagination seems to do a pretty good job, though.

And I’m happy to leave it that way. 🪟💚